Kto oskarża, że wielka jest marża
Tłum napiera, bo jest niedziela. Wszyscy postanowili zrobić zakupy w ramach nowej formy spędzania weekendowego czasu. To nie jest już kwestia zrobienia zakupów na cały tydzień, ze względu na brak czasu w tygodniu, który jest poświęcany na pracę, ale to jest styl życia i bycia. Kto nie chodzi do galerii handlowych, właściwie nie żyje, nie istnieje. Niejeden żywy jednak uczestnik konsumpcyjnej pogodni spotkał się z terminem Faktura marża, bo to jest nie do pominięcia przy zakupach. Jeśli ktoś prowadzi firmę, może robić zakupy na firmę i nie brać zwykłych, pospolitych paragonów. Jeśli nie zdążyłeś przed zamknięciem hurtowni, to bierz koszyk i wypełnij go produktami z najbliżej położonego marketu, w którym ceny są niskie. Nie przepłacisz wiele, a klientom nie zrobi to różnicy, póki towar nie będzie drogi. W dzisiejszych czasach maszyny wypierają ludzi z miejsc pracy, niemniej jednak żywy człowiek to jest coś co buduje atmosferę firmy, jej kulturę i sprawia, że organizacja tętni życiem. O tym rozmawia się na różnych konferencjach związanego z zarządzaniem zasobami ludzkimi czy na forum księgowość również ten temat wywołuje żywe reakcje. Ma to związek z daleko posuniętą informatyzacją przedsiębiorstw, co skutkuje tym, że dzisiaj szef może sam wykonać, przy pomocy odpowiedniego oprogramowania, wszelkich obliczeń i nie potrzebny mu do tego żadna księgowa, a już na pewno nie księgowy. Dlatego forum księgowość omawia wszelką tematykę związaną z rachunkami, aby wyspecjalizować uczestników spotkania. Fach musi zostać zachowany. Co rachunkowy będzie robił bez swojej wiedzy?
